wtorek, 15 listopada 2016

Przedpokój w błękicie

To pomieszczenie przeszło mini remoncik początkiem roku, lecz dodatki to już inna sprawa, bo jest już listopad :) Postanowiłam zastosować błękit, którego nie ma u mnie w domu w żadnym innym pomieszczeniu a jakoś ostatnio i w ubraniach i w dodatkach zaczyna mi się podobać. Nie chciałam inwestować za wiele, a ponieważ robiłam porządki zwolnił się kosz (w sam raz na czapki). Musiałam go tylko przemalować- najpierw sprayem na biało, potem akrylem błękitne dodatki. Pod pędzel wpadły też doniczki. Kolejnym dodatkiem jest zwijana roleta. Początkowo zawieszona na paskach do spodni, jednak to nie było to. Związałam ją więc błękitną tasiemką. Do lampionu powędrowała błękitna świeca i gotowe!  Małe zmiany a cieszą :) Brakuje jeszcze wiszącej półki z dechy, ale do końca jeszcze nie wiem jak chcę żeby wyglądała więc pomysł czeka na realizację.
Pozdrawiam i dziękuję za każde słowo


















14 komentarzy:

  1. Fajny żyrandol :)
    Bardzo miło u Ciebie w przedpokoju...

    OdpowiedzUsuń
  2. Jest pięknie. Tak elegancko i bardzo ze smakiem.
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam błękity:) Bardzo przytulnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też zaczynają się podobać, pozdrawiam

      Usuń
  4. Nonono wyszedł taki piękny retro korytarzyk. Całuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak u mnie wszystko retro wychodzi :)

      Usuń
  5. Jak ja bym chciała taki duży przedpokój :)
    a mi najbardziej podobają się drzwi - te na pierwszym zdjęciu :) Piękne są :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te drzwi mają bardzo wiele lat, odnawialiśmy je :) pozdrawiam

      Usuń