środa, 21 czerwca 2017

Lato

I nadeszło lato. Wiosna przeleciała mi bardzo szybko. Szczególnie czerwiec....ten miesiąc mam właściwie wycięty z życiorysu (to widać na blogu). To za sprawą podjętej na miesiąc pracy. Czas, który normalnie miałam dla siebie na blog itp. teraz poświęcam dzieciom. Ale jeszcze niespełna dwa tygodnie i znów wrócę do moich pasji. W tym czasie jedyne z czego nie zrezygnowałam to robienie zdjęć aktualnym kompozycjom kwiatowym w domku. A z nowości, których też ostatnio jak na lekarstwo. Wyszukany w sieci upragniony metalowy świecznik oraz delikatne zmiany w sypialnianych poduchach. Pozdrawiam serdecznie, i zapraszam do obejrzenia zdjęć....jeśli ktoś tu jeszcze zagląda :)






piątek, 2 czerwca 2017

Święto Azalii i kolekcja w kolorze

Witam po dłuższej przerwie.
W ubiegłą niedzielę udało się zgrać trzy elementy.
1. Wolny weekend męża
2. Zdrowe dzieci
3. Pogoda
Te trzy składowe sprawiły, że wybraliśmy się na wycieczkę.
W okolicy przez dwa tygodnie czerwca, udostępnione były do zwiedzania prywatne ogrody azalii i różaneczników. Efekt jest obłędny, pachnący i kolorowy.
Na dodatek seria poszewek w soczystych barwach, które miałam okazję zaprojektować.
Pozdrawiam


























piątek, 19 maja 2017

Goście i niezapominajki

Witam. 
Dziś temat gości na obiedzie. Gości w domu miewam często, jednak na obiedzie nie. 
Rodzinę mam dużą i nie mam warunków. Jednak jakiś czas temu postanowiłam zaprosić mamę mojego męża na obiad. W efekcie zaprosiłam 6 osób, plus nasza parka to max jaki mogę zmieścić. Efekt jest taki jak w reklamie ikea. Każde krzesło z innej bajki. Choć ostatnio to nawet modne jest, więc wpisuję się w trendy hihi Zdjęcia przeplatane ujęciami ślicznych niezapominajek, które rosną w najlepsze w moim ogrodzie. 
Pozdrawiam










poniedziałek, 15 maja 2017

Wiosenny look

Jestem gotowa na lato a Wy?
Ach ta wiosna daje w kość, więc może lato....ten tego będzie lepsze :)
W każdym razie słój z kranikiem jest gotowy i czeka. Do tego kieliszki, wiadomo nawet wodę najlepiej pije się z kieliszków :)
A do picia woda z odrobiną soku malinowego :) oczywiście domowej roboty.
i pomyśleć, że jako dziecko nie lubiłam soku malinowego !?!
Wazon to pamiątka po mojej babci. Ostatnio wyszperałam go z czeluści szafek. Fajny no nie :)
Ciepłego tygodnia! Pozdrawiam









niedziela, 14 maja 2017

Torcik

Kochani muszę się dziś pochwalić torcikiem dla męża :)
Mój kochany urodził się w wyjątkowo szczęśliwy dzień 13 maja w piątek :)))
A jakby komuś było mało kolorów i kwiatów tej wiosny, to jeszcze aranżacja kwiatowa na komunię, którą miałam okazję robić. Muszę jednak przyznać, że kompozycje z żywych kwiatów to nie prosty temat. Dobrze, że z pomocą przyszła siostra po kursie florystycznym i mi pomogła. Kwiatuszki się podobały i pięknie wyglądały na stole, więc pierwsze kroki w tej dziedzinie za mną :)))
Tam też zrobiłam torcik pierwszy biało-różowy. Ostatnio bawię się w cukiernika i florystkę. Muszę przyznać, że torty mnie wkręciły, a kwiecista to od zawsze byłam :)))
Pozdrawiam wiosennie..... miłego tygodnia