poniedziałek, 7 sierpnia 2017

Wianek

Witam :)
Mimo pełni lata udało mi się wykonać mini projekcik :)))
Wianek, bo o nim mowa jest łatwy w wykonaniu. Wystarczy gałązki liści, kilka starych róż, styropianowy wianek, taśma florystyczna, pistolet na klej. Listki obklejamy wokół wianka ( i tu mogłabym zakończyć, gdyż takie wianki są także śliczne). Ja postanowiłam jednak dodać róże. Stare róże przycięłam, aby stały się krótsze i mniejsze. Wianek bez kwiatów w towarzystwie gałązki wierzby, która udawała drzewko oliwne hihi. W końcowej wersji, w kuchni dobrze mu w towarzystwie kubeczków i szklanek, na które potrzeba już większej półki. Projekt już w głowie.
Pozdrawiam serdecznie!!!
A Wam jak mija lato???













poniedziałek, 24 lipca 2017

Malinowo- czarny salon

Hej!
Jej, ciężko mi się pozbierać. Nie znajduję czasu na bycie tutaj. Szkoda, bo dni uciekają. Połowa wakacji minie a moje projekty i pomysły leżą w szufladzie. Dzieci jednak najważniejsze to jest pewne. Zwyczajnie jednak, brakuje mi tego mojego blogowego światka. Dziś rano udało się zrobić mini sesyjkę i powiem szczerze, że przypomniałam sobie jaką daje mi to małą radość. Dziś w obiektywie to co najłatwiej zmienić, gdy potrzeba zmian, poszewki :)) do nich także dwa siedziska, które przydają się u mnie. Zdarza się bowiem, że goście siadają na ziemi z drugiej strony ławy. Na stole malinowa woda. Ta kompozycja kolorystyczna to mój świat. Po drugiej stronie pokoju często, także takie barwy. Czuję się w swoim salonie fantastycznie. Gdy skończył się ten szpitalny szał i wróciłam do domu wiedziałam, że to moje miejsce na ziemi :))
Pozdrawiam
Biegnę nadrabiać zaległości u Was :)))










środa, 12 lipca 2017

Kwiaty potrafią pocieszyć!

Witam! 
Prawie miesiąc temu pisałam, jak to czerwiec miałam wycięty z życiorysu. Wtedy wyczekiwałam początku lipca, wraz z którym miały się rozpocząć moje wakacje. I rozpoczęły się lecz nie radością i spokojem :( Niespodziewanie rozpoczęły się szpitalem. Ciężko mi nawet opisać co przeżyliśmy przez ostatnie dwa tygodnie. Teraz mogę szeptem powiedzieć, że idziemy w dobrym kierunku. Tak! trzeba dziękować za wszystko co mamy i cieszyć się każdą chwila, bo życie potrafi nas zaskoczyć. niestety czasem nie pozytywnie. Przez ten czas kompletnie nie w głowie były mi uciechy dnia codziennego. Radością były poprawiające się wyniki i stopniowo opadający strach. Dziś więc zaległości, odkopane zdjęcia... oczywiście kwiatów. Wspominałam o miłości do kwiatów. Peonie w jasnym różu (zresztą wszystkie różowe kwiaty) powodują u mnie przyśpieszone bicie serca. Jednak, gdy żywych kwiatów czasem brak, nie lubię chować wazonów. Stosuję sztuczne kompozycje. Wiosną wręcz oszalałam na punkcie sztucznych piękności Przy okazji zamawiania kwiatów na bukiet i wianek dla koleżanki, wzięłam krzaczki i dla siebie. Z nich powstały moje kompozycje. Może pora roku na pokazywanie sztuczności nieodpowiednia, ale nie będę przecież do zimy czekała :))
 Pozdrawiam









środa, 21 czerwca 2017

Lato

I nadeszło lato. Wiosna przeleciała mi bardzo szybko. Szczególnie czerwiec....ten miesiąc mam właściwie wycięty z życiorysu (to widać na blogu). To za sprawą podjętej na miesiąc pracy. Czas, który normalnie miałam dla siebie na blog itp. teraz poświęcam dzieciom. Ale jeszcze niespełna dwa tygodnie i znów wrócę do moich pasji. W tym czasie jedyne z czego nie zrezygnowałam to robienie zdjęć aktualnym kompozycjom kwiatowym w domku. A z nowości, których też ostatnio jak na lekarstwo. Wyszukany w sieci upragniony metalowy świecznik oraz delikatne zmiany w sypialnianych poduchach. Pozdrawiam serdecznie, i zapraszam do obejrzenia zdjęć....jeśli ktoś tu jeszcze zagląda :)






piątek, 2 czerwca 2017

Święto Azalii i kolekcja w kolorze

Witam po dłuższej przerwie.
W ubiegłą niedzielę udało się zgrać trzy elementy.
1. Wolny weekend męża
2. Zdrowe dzieci
3. Pogoda
Te trzy składowe sprawiły, że wybraliśmy się na wycieczkę.
W okolicy przez dwa tygodnie czerwca, udostępnione były do zwiedzania prywatne ogrody azalii i różaneczników. Efekt jest obłędny, pachnący i kolorowy.
Na dodatek seria poszewek w soczystych barwach, które miałam okazję zaprojektować.
Pozdrawiam