środa, 12 lipca 2017

Kwiaty potrafią pocieszyć!

Witam! 
Prawie miesiąc temu pisałam, jak to czerwiec miałam wycięty z życiorysu. Wtedy wyczekiwałam początku lipca, wraz z którym miały się rozpocząć moje wakacje. I rozpoczęły się lecz nie radością i spokojem :( Niespodziewanie rozpoczęły się szpitalem. Ciężko mi nawet opisać co przeżyliśmy przez ostatnie dwa tygodnie. Teraz mogę szeptem powiedzieć, że idziemy w dobrym kierunku. Tak! trzeba dziękować za wszystko co mamy i cieszyć się każdą chwila, bo życie potrafi nas zaskoczyć. niestety czasem nie pozytywnie. Przez ten czas kompletnie nie w głowie były mi uciechy dnia codziennego. Radością były poprawiające się wyniki i stopniowo opadający strach. Dziś więc zaległości, odkopane zdjęcia... oczywiście kwiatów. Wspominałam o miłości do kwiatów. Peonie w jasnym różu (zresztą wszystkie różowe kwiaty) powodują u mnie przyśpieszone bicie serca. Jednak, gdy żywych kwiatów czasem brak, nie lubię chować wazonów. Stosuję sztuczne kompozycje. Wiosną wręcz oszalałam na punkcie sztucznych piękności Przy okazji zamawiania kwiatów na bukiet i wianek dla koleżanki, wzięłam krzaczki i dla siebie. Z nich powstały moje kompozycje. Może pora roku na pokazywanie sztuczności nieodpowiednia, ale nie będę przecież do zimy czekała :))
 Pozdrawiam