środa, 18 stycznia 2017

Romantic industrial

Eureka! 
Nareszcie wiem jak nazwać styl w moim domu! Natknęłam się na określenie romantic industrial i pasuje to idealnie do moich poczynań i planów w domu. Pomysłów wciąż wiele... cieszę się że uznanie zyskuje zgaszony róż, jestem mu wierna od dawna, świetnie się komponuje z czarnym i szarym kolorem. nieco czarnego właśnie dodałam do kuchni: nowy kran oraz kubeczki i inne naczynia w tym kolorze. A na stole pierwszy żywy kwiat od świąt: piękna azalia. Uwielbim te kwiatki szczególnie w tym kolorze.
  Pozdrawiam serdecznie :)














26 komentarzy:

  1. No to gratuluję, bo mój styl to chyba styl schizofreniczny i nie mieści się w żadnych kanonach. Pięknie u Ciebie i daję plusa za "nie białe" meble kuchenne. Kafle śliczne i cegiełka przy stole cudna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za miłe słowa. No tak nie biała i przez to łatwiejsza w utrzymaniu :) Pozdrawiam

      Usuń
  2. Dobrze, że znalazlaś nazwę;-)Ja nie wiem jaki mam styl w moim domu...i pewnie będzie się on zmienial razem z nami! A czarne akcenty fajnie podkreślają Twoją kuchnię!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My już mieszkamy 7 lat w naszym domku, więc trochę czasu to zajęło. I tak jak mówisz zmieniało się przez ten czas. Dopiero teraz jestem pewna swego stylu, nawet jak czasem pociągnie mnie coś innego na chwilę to i tak wracam do tego. Pozdrawiam

      Usuń
  3. Wow, love the brick wall. Beautiful kitchen
    Hugs from here

    OdpowiedzUsuń
  4. tak, trafne określenie :) także bardzo mi się podoba :) i połączenie róż u szarością i czarne dodatki :) :) :) lubię takie wnętrza, nie do końca w jednym stylu, ale gdy niby przypadkowe (tzn. z różnych stylów, epok itp.) dodatki tworzy spójną całość. Tobie udaje się to po mistrzowsku :) Różowy nie jest mdły, majtkowy lub kiczowaty, a czarny nie przytłacza :) faaajnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło, że tak to ujęłaś. Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  5. Czy to ważne by nazwać jakoś styl? Ważne żeby się w nim dobrze czuć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i nazwa nie jest ważna ale fajnie wiedzieć co się podoba. I jak napisała Gabi poniżej łatwiej znależć inspirację. Pozdrawiam

      Usuń
  6. Fajnie tak się samookreślić i rozmościć w tym co lubimy. Wtedy czujemy się u siebie w myśleniu o tym co lubimy, łatwiej znaleźć w morzu internetu miejsca które lubimy :-). Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten style rzeczywiście pasuje jak ulał:-)) Mi się bardzo podoba ten metalowy zegar na ścianie:-))) A zdradź mi Twój sukces na to by azalia pięknie Ci rosła. Ja bardzo lubię te kwiatki, ale niestety nie za długo u mnie stoją. Albo przelewam, albo ususzę:-(((( Tak więc na razie sobie je odpuściłam:-((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co zdążyłam zauważyć (a ogrodnikiem jestem średnim) nie lubią za ciepłych miejsc ale lubią światło. U mnie jest dość jasno, więć im odpowiada i trzymam je np. na stole ( byle nie na parapecie nad grzejnikiem- tam ususzyłam parę sztuk :))

      Usuń
  8. Ściana jest śliczna:) Od samego rana przypominam sobie nazwę kwiatka, który zamierzam kupić i nic. Tymczasem wchodze na bloga, bo widzę go u Ciebie i proszę to azalia;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudnie. Lekko, jasno. Bardzo trafne określenie "romantic industrial" :-) Zegar skradł moje serce :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prezent jeden z najbardziej udanych :))) Pozdrawiam

      Usuń
  10. bardzo przyjemne wnętrze, piekne rozowe miseczki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję miseczki z IKEA- kocham :))

      Usuń
  11. Nie tylko masz pięknie urządzony dom, ale i robisz cudne zdjęcia :) Aż miło się ogląda!

    Pozdrawiam, Magda
    Serenity. Wanderlust. Marriage

    OdpowiedzUsuń
  12. Pieknie:)

    Tez szukalam nazwy dla stylu eklektycznego w mim domu i wyszlo mi, ze to sie moze zwac counrty chic:)

    OdpowiedzUsuń