wtorek, 14 października 2014

Wspomnienie z Kazimierza

Było to w lecie!...
Uświadomiłam sobie że chciałam pokazać Krakowski Kazimierz, który mnie zachwycił. Choć zdjęcia robione również po drodze, czyli już od rynku :)
Spacer był niewątpliwie klimatyczny i urokliwy, ale kto był w Krakowie to pewnie podzieli ze mną opinię że tego miasta nie musimy się wstydzić.

Kilka moich fotek pozdrawiam i dziękuję za wiele miłych słów pod ostatnim postem. Pozdrawiam

To tak żeby nie zanudzać tylko przemalowanymi u mnie starociami :):):) A w kolejce do zdjęcia stoi już kilka przerobionych elementów.












25 komentarzy:

  1. Kazimierz wzbudzał we mnie zawsze ambiwalentne uczucia. Z jednej strony kojarzył mi się z totalnym syfem i demolką, a z drugiej zastanawiałam się jak to wszystko może być tak klimatyczne...teraz lubię bardziej niż nie lubię i znalazłam tam kilka naprawdę urokliwych zakątków ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie w czasach studenckich, także nie wzbudzał we mnie takich przyjemnych uczuć. Teraz jest zupełnie inaczej. :) pozdrawiam

      Usuń
  2. Piękne zakątki znalazłaś. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny... Kazimierz jest na mojej liście do zobaczenia od jakiegoś już czasu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Także mam taką listę :) pozdrawiam gorąco

      Usuń
  4. Cudownie ukazałaś ten klimatyczny zakątek, bardzo dawno tam nie byłam, ale teraz nabrałam jeszcze większej ochoty:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło wspominam, aż chciało się w każdej kawiarni przysiąść na kawkę i coś dobrego. Pozdrawiam

      Usuń
  5. Jak ja dawno w Krakowie nie byłam :( Aż tęskno mi się zrobiło... Cudne zdjęcia ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jak długo nie jadę, to tęskni mi się bardzo. Są takie miejsca na ziemi, do których się chętnie wraca. Pozdrawiam

      Usuń
  6. ale klimatyczne miejsce, piekne zdjęcia, aż sie rozmarzyłam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) tak nie sposób się nie zgodzić, pozdrawiam

      Usuń
  7. Ja w tym roku zawitałam do Kazimierza Dolnego, oj cudnie i tak klimatycznie...
    Twój Kazimierz też cudny...szkoda, że większość naszych miast nie ma takiego uroku...
    Buziaki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak we Włoszech nawet małe miasteczka mają niesamowity klimat... u nas trzeba czasem poszukać. A Kazimierz dolny także słynie z uroku. Pozdrawiam

      Usuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękna pogoda i cudny Kazimierz - to chyba do szczęścia nic więcej nie potrzeba :-). Kocham to miejsce, choć w tym roku nie udało mi się wpaść w sezonie.

      Usuń
    2. Tak pogoda nam się udała :) cały Kraków na nogach przeszliśmy :) pozdrawiam

      Usuń
  9. Ojej ale pięknie, nie wiem czemu, ale skojarzyło mi się z Francją :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może przez te winne dekoracje przed jedną z restauracji :) pozdrawiam

      Usuń
  10. Taktycznie, przepięknie uchwyciłaś te drobne aranżacje, dekoracje i malownicze widoczki. ja też miałam skojarzenia z krajami bardziej południowymi...
    Piękne zdjęcia!
    m.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bo lubię południowe klimaty :)

      Usuń
  11. Uwielbiam Kazimierz, wracają wspomnienia...
    Pięknej fotorelacja Edytko :-)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń