środa, 3 sierpnia 2016

Wakacje po polsku

Witam!
Poprzedni post o tapicerowaniu uzupełniłam o opis moich działań, tak jak prosiliście.
Niedawno pokazałam nasze urywki z Mazur, teraz pora na morskie klimaty. Mieszkaliśmy w Pucku, samo miejsce mi się spodobało spokojnie przytulnie, klimatycznie. Brakowało wiadomo otwartego morza, ale że byliśmy zmotoryzowani więc odwiedziliśmy Hel, Władysławowo, Sopot, 
Gdańsk ( ale o Gdańsku innym razem). 
Zapraszam na kilka moich fotograficznych wspomnień.....
































12 komentarzy:

  1. Przepiękne zdjęcia, aż chciałoby się tam być razem z Tobą :)

    pozdrawiam, ANia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozostały wspomnienia, muszą starczyć do nastęnego razu :)

      Usuń
  2. Rozmarzyłam się, patrząc na te piękne zdjęcia... Chciałabym teraz się tam przenieść, choć na chwilkę...poleżeć, posłuchać szumu morza...
    uściski wakacyjne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to bardzo fajne uczucie!! Pozdrawiam

      Usuń
  3. Piękne zdjęcia...i nawet plaża czysta, ale to pewnie już od strony otwartego morza :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow, so beautiful photos.
    Hugs

    OdpowiedzUsuń
  5. Wspaniała relacja, zdjęcia zachwycające :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne zdjęcia, maluszek śpi, a ja piję kawkę i delektuję się starszymi postami :-)

    OdpowiedzUsuń