sobota, 9 marca 2013

Coś nowego...

Ostatnio nieco zaniedbuję niestety blogowy świat ze względów osobisto zdrowotnych oraz z powodu złośliwśsci sprętu... zepsuł się na dobre laptop :( Zagladam czasem do Was, gdzie sie dorwe do sprzętu. Dzis pożyczyłam na dłużej. Nie było mnie od Walentynek a wróciłam na Dzień kobiet :) Tak sie dobrze złożyło.... najpierw moje ukochane różowe tulipany
Wśród wszystkich nowych przyjemnych bądż mniej przyjemnych wydarzeń jednym z ciekawszych był fakt, iż moja bardzo bliska koleżanka otworzyła sklep z artykułami dekoracjnymi w naszej małej miejscowości. Pomoc moja była jednocześnie spełnieniem małego marzenia. Zawsze chodząc i zachwycajac się wszystkimi pięknymi rzeczami w tego typu sklepach, myślałam sobie że chciałabym kiedyś pracować w takim sklepie i mieć wplyw na wygląd regałów, poukładać, podopasowywać te piękności. Tym razem miałam własnie taką okazje oto efekty :)  
Podusie i woreczki są mojego projektu.. i nie mogłam przejść obojetnie obok witrynki, którą już zamówiłam i już niedługo ...znajdzie sie w moim salonie... piekna prawda... juz nie mogę się doczekać.
A na koniec kilka zakupionych tam właśnie drobiazgów, które niewatliwie przydadzą się przy świątecznych dekoracjach. W wazonie wiszącym zasieję niebawem rzeżuchę a taca bedzie idealana na ozdobne jajeczka.
Pozdrawiam :)





22 komentarze:

  1. Ale fajny sklepik;) Uwielbiam buszowac w takich miejscach.. ;) Twoje podusie i woreczki urocze;) Pozdrawiam serdecznie, P.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje mam nadzieje że będą sie także podobać odwiedzającym sklep :) :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Już widzę ją oczami wyobrażni w moim domku...

      Usuń
  3. juz czekalam na Twoj post ;o)
    fajna ta witryna i cala reszta tez!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo to bardzo miłe słowa pozdrawiam ciepło

      Usuń
  4. Kochana witrynka jest cudna i wszystkie te rzeczy w sklepiku extra. A moim marzeniem jest otworzyć taki sklepik....ach marzenia. Ach i te Twoje podusie i woreczki cudne. Buziaki, trzymaj się ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och właśnie marzenia dobrze że czasem się spełniają :) Życzę Ci tego z całego serca pozdrawiam

      Usuń
  5. ale cudna ta witryna!!! i to wszystko co na niej i dookoła niej:)))
    wzdycham i napatrzeć się nie mogę:) no i te hiacynty, tulipany...ja jutro idę na zakupy, mam zamiar kupić sporo kwiatów:) buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak ja własnie przed chwilą skończyłam przygotowanie osłonek i planuję jaki kwiat do której. Zdecydowanie najbardziej moje serce skradają pachnące hiacynty, póki co cieszę oko tulipanami, które co mnie martwi bardzo szybko rozkwitaja, chyba mniej lubią ciepło niż ja :)

      Usuń
  6. Wyobrazam sobie ile radosci mialas pomagajac kolezance w urzadzaniu sklepiku....Ja tez tak po cichu marze o takim slepie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mimo złego samopoczucia w tamtym czasie jak to stwierdził mój mąż była to terapia ze skutkiem natychmiastowym oczywiście pozytywnym, w takich miejscach czuje sie jak w domu :)

      Usuń
  7. Taki sklep to marzenie każdej z nas ... Tak bardzo kochamy ten styl ;-) no i kwiaty! Pięknie! Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to prawda sama radość :) Pozdrawiam

      Usuń
  8. w takim sklepie mogłabym zamieszkać! :))Wyobrażam sobie Twoją radość z aranżacji. Ja też najchętniej otowrzyłabym taki, no ale przy trójece małych jeszcze dzieci, to mrzonka. Ale sklepik cudny! I te wszystkie drobiazgi - mozna oczy cieszyć cały dzień. Jak dojdzie witrynka, pokaż od razu. ;)
    Pozdrawiam Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno pokaże... No tak to zapewne byłoby kłopotliwe, szczególnie na początku gdy trzeba temu miejscu poswiecić mnóstwo czasu. Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  9. Uroczy sklepik pięknie wyeksponowany towar i zakupy baaardzo udane :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze się że tak myślisz bo bardzo się starałam pozdrawiam :)

      Usuń
  10. Piękne tulipany,a w sklepiku chętnie bym pobuszowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje ukochane różowe i na szczęście mój mąż o tym wie :)

      Usuń
  11. Rany julek toż to raj na ziemi móc tak bezkarnie i po znajomosci buszować wśród cudów i jeszcze jakos wpływac na dekoracje itp. zazadroszczę niezmiernie :-)))

    OdpowiedzUsuń