Nareszcie kończę kącik dziecięcy. Kolejnym krokiem było uszycie namiotu. Nie jest za duży, bo nie było by miejsca na inne elementy. Michaś się zmieści więc jest ok :) Zdjęcia robione w salonie (kwestia światła). Kolorystyka nie szalona: czarno- biało- beżowa. Poduszka w seledynowo-szaro- granatowo- niebieskie łezki ożywia nieco całość. Co myślicie? Wykonanie oczywiście siostra, która ma już na koncie kilka namiotów :) Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za odwiedziny, ja niestety w związku z pewnymi okolicznościami mało czasu poświęcam na wirtualny świat :)